Wybrałem – oceniam
Zgodnie z sugestią jednego z internautów, proponujemy mieszkańcom naszego powiatu dokonanie oceny radnych w naszych gminach i powiecie. Dzięki nowemu portalowi dobrzypolitycy.pl istnieje możliwość oceny reprezentantów społeczeństwa na wszystkich szczeblach władzy – od sejmu po gminę.
Komentarze (25)
Jak większość ankiet z ocenami nie odda to prawdziwego obrazu kto, co i jak dobrze, czy źle robi. Bo w większości ankietowani nie mają o tym zielonego pojęcia a oceniają…
Trudno odmówić racji temu komentarzowi. Do wad tej strony można też zaliczyć możliwość oceny nie tylko raz, a codziennie (twórcom pewnie zależy bardziej na ilości kliknięć niż prawdziwej ocenie). Z drugiej jednak strony nie można portalowi odmówić szerzenia elementarnych zasad demokracji, kształtowania obywatelskiego społeczeństwa. Przyłożę rękę, żeby głosów padało więcej.
A JA LINK DO DOBRZYPOLITYCY.PL ZNALAZŁAM NA STRONACH GMINY ŻUROMIN. WŁADZA SIĘ DOWARTOŚCIOWUJE.
Bardzo dobry pomysł mam nadzieje, że lokalni politycy zaglądają na tą stronę wtedy będzie to mialo sens
Każdy ma prawo umieścić taki link. A idea akcji jest chyba bardzo słuszna. My w Obywatelu odbieramy ją raczej jako próbę zaktywizowania społeczeństwa w sferze obywatelskiej. Musimy mieć świadomość, że radni, burmistrzowie to nie nasi władcy, których teraz należy całować po rękach, a ludzie, którzy z racji pełnionych funkcji powinni nam służyć. Taki ranking powinien pokazać rzetelną ocenę polityka. Jednak tak nie będzie, gdyż społeczeństwo nie bierze udziału w tym głosowaniu lub bierze udział znikomy. Głosują zaś często sami zainteresowani – politycy. Oddają maksymalną notę na siebie i minimalną na swojego konkurenta. Uważam, że dobry polityk nie powinien głosować.
* (zdanie poprawione) – Jednak tak nie będzie, gdyż społeczeństwo nie bierze udziału w głosowaniu lub ma w nim udział znikomy.
najnowsze doniesienia z frontu: peletonowi gminy Żuromin zdecydowanie przewodzi burmistrz Nosek, za nim plasuje się M. Łuczkiewicz, na trzecim miejscu ex equo A. Rutowski i D. Wieczorek. stawkę zamyka W. Welenc. czyżby nie miał internetu?
Portal dobrzypolitycy.pl funkacjonuje już od pewnego czasu. Jak go oceniacie? Na minus – zbyt mało merytorycznej debaty, zbyt dużo chamstwa, na plus – aktywność internautów, zaiteresowanie samorządem.
Nie będę się wymądrzać. Opinia politologa Grzegorza Balawajdera na temat portalu:
“Oceny w internecie są anonimowe, więc bardzo możliwe, że będą raczej emocjonalne niż merytoryczne. Ale taki portal może odegrać ważną rolę, tym bardziej, że zbliżają się wybory do Parlamentu Europejskiego. Może też przyciągać nie tylko wyborców, ale też mniej znanych polityków, którzy spróbują zaistnieć za jego pośrednictwem: poproszą rodzinę, by na nich regularnie głosowała. Ale widać wyraźnie, że internet staje się coraz ważniejszy.”
w sensie, ze przed pojsciem na wybory mialbym zajrzec na portal, odszukac goscia z najwieksza liczba glosow i na karcie zaznaczyc jego? troche bez sensu. nie rozumiem, co daje jakastam liczba FIKCYJNYCH glosow na podrzednie przygotowanym portalu. who cares? czy to w taki sposob w XXI wieku zdobywa sie wyborcow? udajac, ze jest sie popularnym?
Szokujący jest język jakim posługują się internauci w komentarzach. Poniżej przedstawiam tekst o tzw. Kulturze obywatelskiej – można szukać związku i wyciągać wnioski.
„Pojęcie „agora” i „kultura obywatelska” są równie stare jak sama demokracja. Są również nierozerwalnie ze sobą powiązane. Aby mogły spełniać swe zadanie, muszą współistnieć ze sobą. Z definicji demokracji wynika, że rządy sprawuje lud. Do tego niezbędna jest płaszczyzna komunikacji, na której dzięki interakcjom pomiędzy ludem a władzą możliwe będzie wypracowanie rozwiązań akceptowanych przez wszystkich obywateli. W starożytnej Grecji agora była miejscem, rynkiem stanowiącym centrum polityczne, administracyjne i religijne. Na placu tym zgromadzenie obywateli decydowało o sprawach politycznych, religijnych i sądowniczych. Agora była również miejscem korelacji władzy z ludem – istotna była konfrontacja sfery publicznej (władzy) ze sferą prywatną (obywatele), dzięki czemu możliwe było funkcjonowanie instytucji demokracji. Odpowiednikiem greckiej agory było rzymskie forum. Agora była najważniejszym składnikiem życia państwowego w czasach demokracji „bezpośredniej”, kiedy to obywatele wspólnie decydowali o żywotnych dla kraju i ich samych kwestiach. Od obywateli uczestniczących w procesach decyzyjnych wymagana była odpowiednia kultura obywatelska. Tylko odpowiedni ludzie mogli decydować o losach swoich i innych ludzi. Kultura obywatelska, będąca składnikiem kultury politycznej deprecjonuje poziom „demokracyjności” decyzji, a tym samym państwa. Im niższa kultura obywatelska, tym bardziej niewłaściwe i nieprecyzyjne decyzje będą podejmowane. Brak kultury wyklucza całkowicie istnienie agory, gdyż ludzie nie posiadający kompetencji obywatelsko-politycznych nie będą w stanie wypracować odpowiednich rozwiązań.
Przez wieki instytucja agory ewoluowała. Dziś nie ma ona charakteru jaki cechował ją w starożytności. Dziś obywatele nie potykają się w jednym miejscu i nie podejmują decyzji dotyczących losów państwa. W obecnych demokracjach dialog prowadzą wybierani przez lud reprezentanci. Można powiedzieć, że dzisiejszym odpowiednikiem agory są sale parlamentarne demokratycznych państw. Tam ma miejsce dialog polityczny i to tam podejmuje się dotyczące wszystkich obywateli decyzje.
Nie zmieniło się jedno – podobnie jak w starożytnej Grecji, także dzisiaj wymagana jest od wszystkich uczestników współczesnej agory wysoka kultura obywatelska. Bez niej nie było by możliwe funkcjonowanie dialogu decyzyjnego, ani demokracji w ogóle.”
Źródło: Internet.
A niektórym przypomnienie definicji dyskusji by się przydało
“Dyskusja – jeden ze sposobów wymiany poglądów (poparty argumentami) praktykowany przez dwoje lub więcej osób zainteresowanych danym tematem lub zjawiskiem. Przeprowadzana zwykle w formie ustnej, ale nie tylko (np. dyskusje w formie pisemnej prowadzone są na internetowych forach dyskusyjnych). W wyniku dyskusji dochodzi zwykle do ścierania się różnych poglądów, czasami wypracowywania kompromisów i określania wspólnych stanowisk.”
Żródło:Internet – wikipedia
próba nauczenia internautów zasad dyskusji??
syzyfowa praca, panowie. nie trzeba być socjologiem czy psychologiem, by wiedzieć, że sieć nie jest najlepszym miejscem do podejmowania dyskusji ze względu na anonimowość, jaką rzekomo zapewnia.
btw. jak myślicie, jakie znaczenie może odgrywać Internet w, przypuśćmy, następnych wyborach samorządowych na naszym terenie? czy wzrost zainteresowania witryną dobrzypolitycy.pl spowoduje, że kampanie przeniosą się także w świat wirtualny? czy nasi kandydaci będą szukali nowego targetu w sieci?
drogi naum…naumatorr albo jeszcze inaczej…wciąż czytam Twoje mocno zaangażowane wpisy nt. zakupów “milionów” książek do biblioteki i o żałobie z tego powodu … ostatni wpis na forum duskusyjnym “MONITORA” … chętnie z Tobą na ten temat podyskutuję, ale pod jednym warunkiem…to Ty mi wreszcie powiesz, co powinna kupować biblioteka, żeby nie było żałoby w społeczeństwie … poza tym wyjaśnij, czemu cierpisz za miliony? podczas gdy biblioteka ma tych książek zaledwie ciut więcej od 2000 egzemplarzy? bo nie rozumiem … co gorsza, w skali roku kupujemy około 1000 woluminów, skąd wiec te miliony? … skąd to memento mori? … i właściwie jak Ty rozumiesz misję i rolę w społeczeństwie …biblioteki? za przeproszeniem publicznej?
….sprowokowałeś mnie … naum_atorr … gratuluję skuteczności !!!
sprostowanie: zasoby biblioteczne to raptem trochę ponad 20 tys. woluminów
A STAWIAJMY IM PAŁY, CZEMU NIE?!
Portal dobrzypolitycy. pl to trucizna odrywająca każdego dnia od pracy tysiące samorządowców, którzy zamiast z oddawać się pracy społecznej, życiu rodzinnemu czy wzbogacaniu własnych umiejętności, zasiada do komputerów i z wielką determinacją walczy o podniesienie swojego miejsca na liście rankingowej stworzonej, przez pomysłodawców strony.
Całe rzesze radnych i urzędników różnych szczebli wyręczają wyborców w ocenianiu własnej osoby i na użytek publiczny buduje swój nowy wizerunek, który tak naprawdę oparty jest na kilku trikach. Najlepsze efekty przynosi zainstalowanie programu komputerowego dbającego o pozycję na liście. Program oszczędza czas, ale wymaga nakładów pieniężnych, zapewnia jednak wysoką pozycję w rankingu. Prawdę powiedziawszy posiadacz takiego urządzenia jest nie do ruszenia z zajętego, zwykle pierwszego, miejsca.
Ranking podnieść można również sposobem chałupniczym. Recepta jest prosta: zakładamy dowolną liczbę skrzynek pocztowych, a następnie logujemy się na naszym ulubionym portalu dobrzypolitycy. pl i oddajemy na siebie kolejny, gratisowy głos, i to zgodnie z tzw. zasadami jakim rządzi się portal.
Jeżeli założymy 50 skrzynek emaliowych, oddamy tyleż pozytywnych i negatywnych głosów.
Metoda jest czasochłonna i wymaga dużej determinacji.
Najprostszym i najtańszym sposobem rozdysponowania punktów jest resetowanie liveboxa, tutaj króluje NEOSTRADA.
Wiem, co piszę, próbowałam. Wstyd mi z tego powodu, ale dałam się ponieść emocjom i nie mogłam oprzeć się atmosferze walki o miejsce na stronie poświęconej radnym miejskim, tym bardziej, że jedynki spadały na mnie niczym krople deszczu podczas tropikalnej ulewy.
W moim mieście karuzela punktowa kręci się przez całą dobę. Rano z zamkniętymi jeszcze oczyma uruchamiam sprzęt i sprawdzam, na jakiej pozycji dziś jestem. Istne szaleństwo. W myślach krzyczę help, ale ranking nie rośnie. W desperacji atakuję bezpośrednio portal dobrzy politycy, ale oni wyrzucają moje, demaskujące ich nieudane „dziecko” wpisy. W desperacji opracowany materiał wklejam, komu popadnie. Błyskawicznie niknie, a mój login zostaje zneutralizowany, gdy wprowadzam hasło, pojawia się napis: „Nazwa użytkownika jest nieaktywna lub niedozwolona.”
Jestem uparta, ale w ten sposób tracę kilkanaście logów.
„Nasz portal to typowy polski kociołek, w którym smaczne miesza się z niesmacznym, a pożywne z niestrawnym.” pisze redaktor portalu i tu się z nim zgadzam, portal jest niestrawny i to przez nieetyczne działania jego twórców.
Krytyka jest konstruktywna, ocena potrzebna, ale nie w takim wydaniu.
Autorom portalu brak rzetelności i uczciwości. Przyznać jednak trzeba, że sami zdemaskowani, przypadkowo odkryli wiele nieciekawych twarzy naszej polityki, niestety przede wszystkim tej małej, zaściankowej.
Smutne jest to, że w naszym i tak podzielonym społeczeństwie, zamiast łagodzić obyczaje, zwłaszcza polityczne, tworzy się coś, co skłóca przede wszystkim małe środowiska, w których często indywidualne urazy biorą górę nad racjami społecznymi, a chęć „dokopania” sąsiadowi czy konkurentowi staje się priorytetem.
Strona dobrzypolitycy.pl to kicz, który ma charakter aspołeczny, preferuje cwaniaków, daje narzędzie do manipulowania ludźmi i ich opiniami, jest zabawą, w której oszukiwany jest przede wszystkim wyborca.
Co będzie tuż przed wyborami? Kto je wygra? Resetowane liveboxy, rozmnażane bez ograniczeń skrzynki internetowe, halerzy czy prawdziwi społecznicy?
Z przykrością stwierdzam, że ci, którzy, jak deklarują, dali możliwość oceniania rządzących, by wpływać pozytywnie na ich morale, sami nie wiedzą, co to jest uczciwość i etyka. Żądza pieniądza i chęć osiągnięcia spektakularnego sukcesu przesłoniła twórcom strony idee, które jak sądzę, stały się dla nich tylko pretekstem do osiągnięcia finansowego sukcesu.
xyz, interpretacja mojego postu na forum Monitora:
Dyskutowałem sobie z kilkoma gośćmi nt. sensu budowania cud-stadionu w mieście. Zadałem pytanie “po co?”. Odpowiedzi nie otrzymałem. Mój kolejny post brzmiał:
“czas minął. nie dostałem ani jednej [odpowiedzi]. fail, chłopcy, nie będzie siania. stadionu też nie będzie. za to kupimy miliony książek do biblioteki. żałoba, co?”
w powyższej wypowiedzi występuje sarkazm, który jest (zdaje się) moim znakiem rozpoznawczym. Nie mam nic do biblioteki miejskiej, publicznej, żadnej innej. Użyłem słowa biblioteka, by pokazać ludziom z którymi dyskutowałem, że stadion i piłka nożna nie są jedyną drogą rozwoju młodzieży. Słowo “żałoba” nie odnosi się do działalności ww instytucji, a do domniemanej przeze mnie reakcji moich rozmówców na fakt, że za pieniądze, które miały być poświęcone na stadion, zostały zakupione książki. Nie wiem, czy wyjaśniłem jasno o co chodzi. W każdym razie, skontrastowałem bibliotekę (jako instytucję reprezentującą kulturę i edukację pożądaną zawsze) z ideą wypasionego stadionu (który, zważywszy na warunki miasta, jest niepotrzebny moim skromnym zdaniem). TA DA!
Zatem xyz, w temacie biblioteki staję po jej stronie, pragnąc, żeby (na złość moim rozmówcom z forum) dostała ona kupę kasy na MILION książek, których wartości nie znają owi rozmówcy.
Więc nie potrzebnie się pieklisz, xyz, jestem po Twojej stronie w tej kwestii.
PS. Zauważ proszę kolejną wariację na temat mojego nicka.
PS2. Dziękuję, zawsze byłem dobrym prowokatorem, cieszę się, że nie wyszedłem z wprawy (choć to było niezamierzone akurat).
PS3. Czytałeś post na forum Monitora, a co z jego drugą częścią? Czemu nie odpisałeś tam i spamujemy o805. Czyżby forum boi się mnie nadal?
PS4. Wydaje mi sie, że gdybyś przeczytał cały temat, w którym pojawił się mój niefortunny post, zrozumiałbyś mój sarkazm i prawdziwe zamiary.
Dziękuję bardzo za wyczerpujacą odpowiedź
)
nie miałam czasu na virtual-dialog, wybacz … nie logowałam się dotąd na forum MONITORA i prawdę powiedziawszy nie miałam zamiaru … szczerze mówiąc zgadzam się z Twoimi tezami, więc… sam rozumiesz! nie jestem fanką sportu,ale doceniam jego rolę, szczególnie w kształtowaniu pożądanych postaw młodzieży … biblioteka w moim przypadku jest – przewrotnie mówiąc – przypadkowa
, ale …jak się nie ma co się lubi, to itd. w każdym bądź razie każdy z nas powienien swoje role życiowe, zawodowe wypełniać jak najlepiej… warto też tak pokierować swoim życiem,aby mieć w nim jak najwięcej satysfakcji, przyjemności i zawsze gdzieś w tle drugiego człowieka …ja tak próbuję – z róznym skutkiem ,ale spox
)) pzd.
spamujemy o805? eee, mam wątpliwości
jak mam zrobic zadanie z wosu ?
Mam napisac recepte na gmine dla mojjej Gminy ; ))
ale nie wiem jak mam juz 3 ale nie dam rady wiecej xzy to wystarczy czy jak ja to mam na pisac placenie podadkow finansowych ?
Czy jak ? nie daje rady za duzo myslenia ?
Gmina to Gubin ; ))
Aby wypowiez była anonimowa dając swoja opinie na temat danego polityka nie powinnismy sie logować czy rejestrować